|
1. Refleksja nad współczesym terroryzmem i terrorem 1. Geneza tematu. Chciałbym wyjaśnić na początku, że genezę tego tematu stanowi audycja w Katolickim Radiu Podlasie, z dnia 12 listopada br., na którą zostałem zaproszony przez panią Ewę Pankiewicz. Poruszono wówczas zasadnicze wątki obecnego przedłożenia; ponieważ jednak audycja miała tok dość spontaniczny, dlatego starałem się całość ująć bardziej systematycznie, inaczej uporządkować, a także wzbogacić, aby ci, którzy słuchali audycji, nie odbierali tej prelekcji jako powtórki, i wszyscy mogli odnieść pożytek. 2. „Refleksja". Waga zjawiska jest tego rodzaju, że nie starczy je tylko opisać, choćby najbardziej wyczerpująco, i nie mam tego na celu. Trzeba się nad nim pochylić w głębokiej refleksji, wejść na inny poziom. Dzięki światłu Ducha Świętego wyrwać się z niewoli - „terroru" - propagandy i polityki, oceniać jego jakość moralną oraz dostrzec promyki nadziei i ścieżki wychodzenia z tego, co w audycji zostało nazwane „dżumą naszych czasów". 3. Porządek pojęć w tytule nie jest przypadkowy. Logika semantyczna doradzałaby go odwrócić, przecież słowo „terroryzm" wywodzi się z „terroru", a nie odwrotnie. Szereguję w takim porządku ze świadomego wyboru, wychodząc od rzeczywistości, której chcemy się przyjrzeć i podjąć próbę jej porządkowania -przynajmniej na własny użytek. Mam przy tym na myśli rzeczywistość faktów i rzeczywistość kreowaną przez media. Pobierz ... 2. Pedagog pośród "świata propagandy" i "świata manipulacji" Zastanawiając się nad mnogością spraw, które mi się nasuwały jako ważne i pilne do przedłożenia wobec tak szanownego i odpowiedzialnego gremium, byłem skłonny uciec się do metafory w tytule, aby uzyskać dość pojemny wspólny mianownik. Ostatecznie zdecydowałem się na tytuł merytoryczny i rzeczowy. Jest on sygnalizujący i aż nadto nośny jak na ramy wykładu, o czym nietrudno będzie się przekonać, ale najpierw - dla lepszego zrozumienia się - winien jestem małe wyjaśnienie. Słowa „pedagog" używam w znaczeniu podstawowym, w jakim aktualnie ono funkcjonuje, jakkolwiek zależy mi na tym, aby jego brzmienie przypominało również znaczenia etymologiczne: „prowadzący chłopców" i dalej: wychowawca. Misję wychowawcy pełnią rodzice i nauczyciele - pedagodzy. Polskie słowo „wychowanie", „wychowywać" - można powiedzieć - dopowiada coś dzisiaj i dla nas bardzo istotne¬go: wychowywać to wyprowadzać z i poza (łacińskie „educere" - wyprowadzać). Wyprowadzać z czegoś i prowadzić ku czemuś. Wydobywam tu znaczenie etymologiczne, a nie egzystencjalno-teologiczne, jak to uczynił ks. bp Kiernikowski. Pobierz ... 3. Pasja? To więcej niż film Medialna wrzawa wokół filmu Mela Gibsona o męce Chrystusa nie ustaje i naiwnością byłoby oczekiwać, że ustanie. Przyczyna jest prosta: jej źródłem nie są sprawy merytoryczne i argumenty albo niedostatki warsztatowe, historyczne czy teologiczne, lecz założenia przyjęte apriorycznie. Smutne jest to, że szkodę ponosi widz, który wchodzi do kina obciążony balastem fałszywych za¬rzutów, „ustawiony" pod jakimś kątem, i skutkiem tego mniej zdolny do osobistego odbioru tego dzieła, zgodnie z jego przesłaniem. A w istocie chodzi o „sprawę Jezusa z Nazaretu". Jest to ta sama sprawa, która bulwersowała i dzieliła ludzi, a „dręczyła" szatanów dwa tysiące lat temu, dzisiaj po mistrzowsku wywołana obrazem Gibsona. Pobierz ...
4. Umiał żyć w trudnych warunkach (święty Eugeniusz de Mazenod)
(Tytuł autorski brzmiał: „ Umiał żyć w trudnych czasach " i został zmieniony przez cenzurę Tygodnika. Znikły „ trudne czasy " - żeby nie było niebezpiecznych skojarzeń. Ze względu na jego wymowę, użyłem go później do innego tekstu, drukowanego w Rzymie w formie broszury; i tu ciekawostka: w odpowiedzi na podanie o zezwolenie na wwóz do Polski broszury pt. „ Umiał żyć w trudnych czasach"- słowo „ czasy" też zastąpiono „warunkami", ale transport przeszedł). Bohaterem tych trudnych „warunków" i „czasów" jest św. Eugeniusz de Mazenod Pobierz ... 5. Wobec ruchu New Age Od kilku lat spotykam osoby przejęte ofensywą sekt w Polsce. Czy Kościół jest na to przygotowany? Jakie wysiłki podejmują duchowni, aby pomóc świeckim katolikom przeciwstawić się zagrożeniu? Dramatyczne relacje, pełne ekspresji pytania i autentyczny żal, bo „Kościół zawsze się spóźnia". Istotnie, trwa zaplanowana ofensywa ze strony sekt, szerzy się coś w rodzaju religii naturalnej, „duchowości bez Boga i bez łaski" (kard. G. Danneels, Prymas Belgii) — New Age. A szerzy się bynajmniej nie bez ukrytego planu i sterowania. Świadczą o tym mnożące się jak grzyby po deszczu publikacje, książki i materiały propagandowe, jak również zaangażowanie różnych oficyn i ludzi. Pobierz ... 6. Nad tomikiem poezji Andrzeja Kiejzy „W mieście L.” Tytuł jest sprawą pomysłowości, natchnienia czy fantazji autora. Dla czytelnika jest to jednak początek lektury i ma znaczenie bardzo istotne. Przyzwyczailiśmy się do tego, że tytuł ma jakieś odniesienie do zawartości dzieła: w pewnym sensie ją sygnalizuje lub lokalizuje, czy też pozwala przeczuwać. Można powiedzieć: Nastawia odbiorcę na spotkanie z tematyką albo autorem, jego wrażliwością, upodobaniami, a nawet wiekiem. Dla ilustracji kilka bardzo znanych przykładów: Sonet krymskie, Pan Tadeusz, Nad Niemnem, Pieśń o moim Chrystusie, Kroniki Assyżu, Przypadki mojego życia, Pieśń o moim życiu i śmierci (R. Brandstaetter). Sumienie ruszyło, Spacer po Biblii, Niebieskie okulary (J. Twardowski). Pobierz ...
7. Brat Antoni Kowalczyk, czyli charyzmat służenia 1. Środowisko rodzinne Człowiek, który ze zdjęcia, jakie zostało najbardziej spopularyzowane, patrzy na ciebie jakby wzrokiem wracającym od Boga, jest dobrym przykładem przebytej drogi duchowej, niepojętego działania Ducha Świętego. Jego wieś rodzinna Dzierżanów w Ziemi Poznańskiej, w Polsce, była niewielka, zaledwie ponad 20 gospodarstw chłopskich, położona z dala od wielkich ośrodków. Do parafialnego kościoła w Lutogniewie było dwa kilometry, do najbliższego miasta, Krotoszyna (10 tys. mieszkańców) około pięciu kilometrów. Rodzina Kowalczyków należała do biedniejszych, ale cieszyła się szacunkiem za swoją religijność, chrześcijańską miłość i pracowitość. Pracowitość była cechą wspólną i niejako konieczną, ponieważ była to rodzina liczna, jednak celował w niej Ignacy, głowa rodziny. Uprawiał on małe gospodarstwo rolne /około 9 ha/ i dodatkowo wykonywał prace stolarskie uzupełniając w ten sposób skromny budżet rodzinny. Trzeba też dodać, że obowiązki religijne były dla niego równie realne, jak obowiązki doczesne i traktował je bezkompromisowo. Pobierz...
8. Brat Antoni Kowalczyk, czciciel św. Józefa Sługa Boży Brat Antoni Kowalczyk ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej jest postacią stosunkowo dobrze znaną w Polsce w środowiskach kościelnych, a zwłaszcza zakonnych. Wydaje się jednak, że jego obraz jest zbyt uproszczony. Sługa Boży ukazywany niejako od strony zjawiskowej, wizualnej, poprzez różne wydarzenia nazywane "małymi cudami", może dziwić i zdumiewać, a może nawet nużyć - ponieważ owe fakty mogą się wydać przesadzone i monotonne, a on sam kimś wyjątkowym i nie do naśladowania. Pobierz... 9. Brat Antoni, na drugie imię - AVE Rok Maryjny, przedłużony dla nas z łaskawości Ojca św. o kilka miesięcy, jest także poszukiwaniem wzorów pobożności maryjnej. Nie może więc w jego przeżywaniu zabraknąć miejsca na człowieka, który swoim postępowaniem zdobył u postronnych tak niezwykłe imię: Ave, Brat Ave. Rozumiemy wszyscy to słowo, choć jest łacińskie: Zdrowaś. Ileż to razy śpiewamy pełną piersią: Ave, Ave, Ave, Maria! Pobierz...
10. Ze światłem Bożego Miłosierdza W numerze specjalnym Mozaiki Obrzańskiej (42/112) na¬pisałem takie zdanie: Łaska nabożeństwa do Ducha Świętego i Miłosierdzia Bożego została mi dana w nowicjacie za przyczyną wówczas niedawno zmarłej, dziś św. Faustyny. To zbyt dużo treści jak na jedno zdanie. Dlatego wraca ono do mnie wiele razy, jako uczucie pewnego niedopełnienia. Nie mogę na to pozostać obojętny. Czuję się wręcz przynaglony, aby treść pojęciową tej wypowiedzi bodaj w małym stopniu przybliżyć rzeczywistością życia. Pobierz...
11. Dobry Polski Brat Antoni Dnia 10 lipca przypada 50. rocznica śmierci Sługi Bożego Antoniego Kowalczyka. Jest to dobra okazja, aby przypomnieć tę postać, może mniej znaną w Polsce, niż w wielu krajach. Z kolei nosi ona w sobie tak specyficzny zapis cząstki dziejów naszego narodu, że biografowie innych narodowości zazwyczaj upraszczają jego sylwetkę duchową, popadają w schematy. Pobierz...
12. Moja Alma Mater Obrensis... Przez ten zaimek dzierżawczy - moja - nie chcę bynajmniej nic z tego, co się zawiera w określeniu Alma Mater (Matka Karmicielka, jak się zwykło określać swoją szkołę), zawłaszczać dla siebie. Pragnę jedynie już w tytule zasygnalizować, że nie zamierzam kreślić pełnego obrazu naszego Wyższego Seminarium w Obrze w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych XX wieku, lecz jedynie w możliwie prosty sposób, podzielić się swoim osobistym do¬świadczeniem lat seminaryjnych oraz ich wpływem na moją pracę czy wręcz tożsamość kapłańsko-oblacką w późniejszym życiu. Siłą faktu to, co będę pisał, niejednokrotnie będzie przybierało formę świadectwa, które czuję się zobowiązany złożyć przez ręce Niepokalanej, Bogu na chwałę i ku po-żytkowi - oby największej ilości - kleryków i kapłanów oraz wszystkich ludzi dobrej woli, którzy uczą się słuchać i służyć Panu. Pobierz ...
13. Oblaci w służbie polskiej emigracji Dnia 19 października Ojciec święty Paweł VI ogłosił błogosławionym biskupa Karola Józefa Eugeniusza de Mazenoda, założyciela oblatów Maryi Niepokalanej. Zgromadzenie to w roku 1920 zapuściło korzenie w Polsce. Uprzednio jednak rozwinęło intensywną działalność wśród emigracji polskiej, rozproszonej po całym świecie. Z okazji beatyfikacji Założyciela oblatów pragniemy pokazać tereny działania i prac zasłużonego Zgromadzenia. Pobierz ...
14. To był dobry pasterz Należę do pokolenia oblatów, które wyrastało w czasie, kiedy w Polsce nasza wiedza o Ojcu Założycielu - dziś św. Eugeniuszu de Mazenodzie przedstawiała się raczej skromnie. Po prostu był to pewien zasób wiadomości, zarys biografii, działalność, rysy duchowości i charyzmatu. To miało wystarczyć i jakoś wystarczało, aż przyszły lata, kiedy to, co wydawało się bardzo odległe czy wręcz niemożliwe, stawało się coraz bardziej prawdopodobne i wręcz bliskie. Mam na myśli beatyfikację, której proces przebiegał opornie od 1926 roku. Pobierz ...
15. DUCH ŚWIĘTY PRZYCHODZI NIESPODZIANIE - CZ. I Nie bez pewnego zawstydzenia zabieram się do pisania o nabożeństwie do Ducha Świętego w moim życiu, i to nie dlatego, że chodzi o sprawy osobiste, bo należy się Bogu chwała, na ile nas stać, ale dlatego, że mogę to uczynić dopiero teraz, choć obiecałem parę miesięcy temu, a zasugerowałem przed rokiem, pisząc o Bożym Miłosierdziu (Mozaika Obrzańska, kwiecień- czerwiec 2003). Pobierz ...
16. DUCH ŚWIĘTY PRZYCHODZI NIESPODZIANIE - CZ. II Na drodze niespodzianek Sam sobie się dziwiłem, że po 23 latach kapłaństwa po raz pierwszy ruszyłem w drogę - 50 kilometrów - nie po to, aby odprawiać, głosić, spowiadać, ale po prostu się modlić i to nie w kościele lub kaplicy. Nigdy nie zapomnę wrażeń, jakich doznawałem, gdy znalazłem się w tym gronie. Serdeczne witanie się uczestników, intymność i trochę jakby konspiracja, spokojny wykład, a potem to najbardziej szokujące: modlitwa spontaniczna - autentyczna modlitwa, z serca, a nie z głowy i pamięci, skupione słuchanie i dzielenie się słowem Bożym... Pobierz ...
17. Początki Duszpasterstwa Polonijnego Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Kanadzie Zachodniej (Cz. I) Zasygnalizowane w tytule duszpasterstwo było wielką przygodą kapłańską na granicy odwagi i heroizmu. Stanowi też niezwykle ciekawy temat badawczy. Gdy podejmowałem go po raz pierwszy ćwierć wieku temu , miałem ograniczony dostęp do źródeł, a teren był mi z autopsji nieznany. Obecnie sytuacja jest diametralnie inna: mało jest szlaków, jakie przemierzali owi misjonarze, których nie przebyłem; wiem, jakie zasoby dokumentów zalegają w archiwach zakonnych, parafialnych, diecezjalnych i państwowych na przestrzeni całej Kanady; piętrzą się także przede mną stosy różnych materiałów, prosząc o głos. To nie tylko ułatwia pracę, ale może, w innym sensie, ją utrudnia, podnosząc odpowiedzialność. Właśnie dlatego ograniczam się do samych początków, aby przekazać coś z ich aury i historycznego realizmu. Siłą faktu skoncentruję się na historycznych pionierach tego duszpasterstwa - ojcach Kulawych. Pobierz ...
18. Początki Duszpasterstwa Polonijnego Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Kanadzie Zachodniej (Cz. II) Pilne wezwanie do prowincji Alberta W tym czasie, gdy o. Albert „uwijał się" po prowincji Manitoba, bardzo intensywnie przeżywając pierwsze miesiące swego duszpasterzowania i przecierając szlaki dla kolejnych odwiedzin, biskupowi Grandinowi w St. Albert, w prowincji Alberta (odległość od Winnipegu, około 1300 km), zdarzyła się dziwna przygoda. Rzeczywiście to wydarzenie nadawałoby się na temat ciekawej, pouczającej powieści, czy scenariusza filmowego. Chodzi o niespodziany „najazd" polskiej rodziny Banachów . Stanisław Banach z dziećmi, żoną, i jej rodzicami w 1895 roku przeniósł się ze Stanów Zjednoczonych do Kanady i osiedlił się koło Sandy Lake (obecnie Beaumont) w Albercie (historycznie pierwszy polski osadnik w tej prowincji), w odległości około 32 km na południe od Edmontonu. Pobierz ... 19. Dla trędowatych stałem się trędowatym W setną rocznicę śmierci o. Damiana
Setna rocznica jego śmierci (15 kwietnia 1889 r.) jest okazją, aby przypomnieć sobie tę postać, która dla określonej liczby chorych, ofiar trądu i ludzkiego prawa, była znakiem nadziei, a dla całego świata wyzwaniem, rzuconym błogiemu samozadowoleniu z układania wygodnych przepisów. Zgromadzenie Najświętszych Serc Jezusa i Maryi, do którego należał o. Damian, w związku z rocznicą zwróciło się do międzynarodowego miesięcznika Missi, aby Misjonarzowi Trędowatych został poświęcony styczniowy numer tego pisma. Stanowi on zasadniczą podstawę tego artykułu. Pobierz...
20. Duszpasterstwo polonijne
Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej we Francji i Belgii W wydanej przez KUL w 1982 r. pracy zbiorowej pt. „Działalność męskich zgromadzeń zakonnych wśród Polonii", można znaleźć obszerny artykuł o. Leonarda Głowackiego OMI pt. „Duszpasterstwo polonijne Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej" (s. 453-563). Właśnie stamtąd wybraliśmy kilka fragmentów na temat polskiej wiceprowincji we Francji i Beneluksie. Ze względów technicznych zmu¬szeni byliśmy opuścić bogate w treść przypisy(MD). Pobierz...
21. Józefa — Rafała Kalinowskiego „ruch w górę"
1. Było to prawdziwym darem Opatrzności, że 17 listopada 1991 r. odbyła się kanonizacja bł. Rafała Kalinowskiego i że dzięki telewizji mogliśmy ją na bieżąco przeżywać. Ukazany został wzór człowieka pokoju, pojednania i jedności. Wzór dobrze czytelny i przekonujący, bo człowiek ten nie żył w świecie bezkonfliktowym, w świecie poszanowania praw, wolności i tolerancji. Nie korzystał z dostatku i nie mógł sobie pozwolić na beztroskę. Przemierzył wiele dróg, a najdłuższe trasy w zawiłych kolejach swego życia przebył w wagonach i na statkach dla katorżników, a także w syberyjskich kibitkach, dzieląc losy tysięcy rodaków. Natomiast swoją własną drogę i powołanie odnalazł jako 42-letni mężczyzna — wstąpił do zakonu karmelitów. Pobierz...
22. Jubileusz Chrztu Litwy i beatyfikacja abpa Jerzego Matulewicza Jubileusz litewski, związany z 600-ną rocznicą Chrztu Wielkiego Księstwa, ostatniego państwa Europy, które się włączyło do chrześcijańskiej rodziny, przeżywany był przez nas, w Polsce, w sposób bardzo osobisty i znalazł szerokie odbicie w prasie katolickiej. Nasi biskupi w swoim pasterskim liście pisali o „wspólnym dziedzictwie losów obu Narodów. Narodów, które były przez wieki złączone w sposób szczególny. (...) W Ostrej Bramie po dziś dzień Matka Miłosierdzia wsłuchuje się w błagania zanoszone w języku litewskim i polskim. Doświadczamy nadal tego przedziwnego trwania Narodów, zespolonych przed wiekami przez Chrzest św." Pobierz...
23. Moc jedności Pochwała misyjnej wspólnoty
Nad misją w Figuil panuje jeszcze kameruńska noc. Przedziwna cisza uśpienia. Ani jednego odgłosu ludzkiej pracy, stąpań po żwirowych alejach, trzasku patyków, szelestu gałązek. Z dala, od uśpionych chatynek dolatują poszczekiwania psów. Dla nich każda pora nocy jednaka. Wiecznie wygłodniałe węszą za jadłem. Myszkują między zagrodami, wśród kęp wyschniętego trawska, w rumowiskach głazów. Napotkany towarzysz to wróg. Dopadają do siebie z krótką złością. Słychać nagłe warknięcia i złe, pośpieszne odszczekiwania. Czasem ostry skowyt i skamlenie. Pobierz...
24. Myśląc o kodeńskim Karmelu
W roku jubileuszowym 100-le-cia śmierci Św. Teresy od Dzieciątka Jezus, Patronki misji, pamiętamy również o tysiącach sióstr karmelitanek na wszystkich kontynentach świata, które podobnie jak ona ofiarnym życiem i modlitwą włączają się w dzieło misyjne Kościoła. Klasztory karmelitańskie nie przeżywają kryzysu. Ich liczba wzrasta zarówno w krajach misyjnych, jak i w Polsce. Jednym z ostatnio założonych w Polsce jest Karmel w Kodniu nad Bugiem. (MD) Pobierz...
25. Polska bliżej Kanady
Refleksje po wizycie duszpasterskiej Prymasa Polski kard. Józefa Glempa w Kanadzie W październiku 1986 r. kard. Józef Glemp, arcybiskup gnieźnieńsko-warszawski, Prymas Polski, odbył podróż duszpasterską do Kanady. Wizyta trwała 11 dni, od 7 do 17 października włącznie; dla Oblatów wiązała się ona z 75 rocznicą kościoła św. Stanisława w Toronto. Miejscami stacyjnymi na szlaku tej pasterskiej drogi były miasta: Montreal, Ottawa, Hamilton, Brantford, Mississauga, Toronto, Edmonton, St Albert, Calgary, Vancouver. W niektórych miastach odbyło się wiele spotkań różnej natury i w różnych miejscach, a odległość między skrajnymi w tym wyliczeniu miejscami (Montreal — Vancouver) wynosi bez mała pięć tysięcy kilometrów. Pobierz...
26. Powitanie encykliki „Matka Odkupiciela" 1. W noworocznej homilii w bazylice św. Piotra w Rzymie, w liturgiczną uroczystość Bożej Rodzicielki Maryi, Jan Paweł II zapowiedział encyklikę o Matce Bożej i Rok Maryjny. Była to wiadomość niespodziana, wręcz zaskakująca, więc tym bardziej radosna i budząca różne nadzieje. Encyklika została ogłoszona w uroczystość Zwiastowania Pańskiego dnia 25 marca br. Pobierz...
27. Sekret bezrękiego brata Nikt nie przypuszczał, że święto rozpoczęte tak radośnie, zakończy się nagle krzykiem grozy i tragedią. Nic jej nie zapowiadało. Zaskoczyła wszystkich, wywołując wstrząs i pytania stawiane wewnątrz serca przez każdego. Święto, o jakim mowa, nie było bynajmniej uroczystością kościelną czy państwową. Wręcz przeciwnie, święto domowe, rodzinne — imieniny przełożonego misji Matki Boskiej Zwycięskiej, zbudowanej nad pięknym jeziorem w Kanadzie Północnej, w prowincji Alberta — Lac la Biche. Nazwa Lac la Biche oznacza tyle, co „Jezioro Łani" i zapewne wzięła się stąd, że to jezioro w świadomości tubylczych Indian było przede wszystkim wodopojem zwierzyny. Pobierz...
28. Szukając pracy, znalazł powołanie Rzecz o Słudze Bożym br. Antonim W roku duszpasterskim, który przeżywamy w świetle wezwania św. Pawła „przypatrzcie się powołaniu waszemu", przypada 60. rocznica śmierci Sługi Bożego br. Antoniego Kowalczyka OMI. Jednak nie sama rocznica (10 lipca), ale właśnie jej zbieżność z duchowym programem obecnego roku, w obliczu masowej emigracji Polaków za pracą, jest szczególnym przynagleniem, aby przypomnieć tę postać. Życie tego brata Polaka jest jakby przypowieścią dla naszego pokolenia, przykładem i potrzebnym pouczeniem. Ukazuje inną perspektywę patrzenia na koleje losu. Jak szukać, aby znaleźć więcej i dawać coś większego? Pobierz...
29. W drugą rocznicę poświęcenia kościoła sióstr karmelitanek w Oświęcimiu Dzień 29 września br. był drugą rocznicą poświęcenia ich klasztornego kościoła. Przybyły do Oświęcimia 2 sierpnia 1984 r. na zaproszenie kard. Franciszka Macharskiego. Zamieszkały najpierw gościnnie na plebanii w parafii św. Maksymiliana. Po względnym zaadaptowaniu budynku zwanego „starym teatrem", przekazanego im przez urząd miejski, przeniosły się tam już 22 grudnia tegoż roku. Miejsce to z wielu względów okazało się trudne do życia w kontemplacji. Pobierz...
30. Wspomnienie o Ojcu Wojciechu Nowaczyku OMI Dnia 6 lutego wieczorem doszła do nas telegraficzna wiadomość z Nowogródka o śmierci o. Wojciecha Nowaczyka. W sam raz na tyle za późno, aby nie myśleć o udziale w pogrzebie. Z Poznania rozdzwoniły się telefony, aby wiadomość tak bardzo nabrzmiała treścią, złączyła wszystkich współbraci zakonnych w żarliwej modlitwie za spokój duszy utrudzonego misjonarza, którego Pan odwołał ze służby. Pobierz...
31. Z jego odejściem zmniejszył się obszar Polskiej Prowincji Oblatów Sylwetka ojca Wojciecha Nowaczyka OMI Przede wszystkim nie ma w tym stwierdzeniu żadnej przesady. Z jego śmiercią 3 lutego 1984 znikł ostatni z polskich oblatów, którzy po wybuchu wojny pozostali na kresach wschodnich kraju, gdzie w 1938 r. otwarto aż pięć placówek. Nie umierał jednak na żadnej z nich, ale w Nowogródku, na Białorusi - jedyny oblat na ziemiach odciętych nową granicą. Jego życie jak rzadko które nadaje się na temat sensacyjnego filmu lub powieści. Obecnie fakty z jego życia znamy lepiej niż cztery lata temu. Oto mała cząstka. Pobierz...
32. Chwała Bożego Miłosierdzia W drugą niedzielę wielkanocną, tradycyjnie zwaną Niedzielą Białą lub Przewodnią, na Placu Św. Piotra w Rzymie odbywały się uroczystości beatyfikacyjne o szczególnej wymowie. Ojciec Święty wyniósł pięcioro sług Bożych do chwały ołtarzy. W tej grupie było troje Polaków. Pobierz...
33. Misja brata Antoniego
Piękna postać Sługi Bożego brata Antoniego Kowalczyka jeszcze czeka na swoją godzinę. Ten człowiek szarej codzienności i pracy, wiernie podejmowanej niezależnie od stanu zdrowia, z poczuciem odpowiedzialności za dobro bliźniego, może stanowić dla wszystkich wzór i zachętę do pracy nad sobą. Urodził się 4 czerwca 1866 r. w małej wsi Dzierżanów w Wielkopolsce, w rodzinie niezamożnej, ale bogatej duchem ewangelicznej miłości i polskości. Wspólna modlitwa, religijne śpiewy, Msze św. i pielgrzymowanie wydawały dobre owoce. Rodzice cieszyli się autorytetem i korzystali z niego w wychowaniu. Pobierz...
34. Chrześcijańska postawa i zadania duszpasterskie - dziś Na zaproszenie ks. prałata H. Wierzejskiego, Proboszcza parafii katedralnej i Dziekana 1. Dekanatu Siedleckiego, wygłosiłem konferencję dla kapłanów podczas wieczornego nabożeństwa w dzień skupienia, dnia 12 października 2000 r. Spotkała się ona z bardzo pozytywnym przyjęciem i prośbami, aby ją szerzej udostępnić w „Echu Katolickim”. Podjęta wówczas tematyka nie zamyka się jednak w ramach owego roku i jej aktualność bynajmniej się nie wyczerpała. Może nawet poruszone wówczas sprawy z biegiem czasu nabierają właściwej ostrości w świetle przeżywanych doświadczeń. Stąd wydaje się słuszne zamieścić tutaj tekst tego wystąpienia, bo to dziwne dawne „dziś”, które trwa, w pewnych swoich cechach może nawet się nasilać. Pobierz...
35. Oblaci Maryi Niepokalanej Czarna prosta sutanna, duży krzyż zawieszony na sznurze na szyi i zatknięty za szeroki sukienny pas. W czasie misji, czy rekolekcji czarna peleryna. To strój zakonny Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. A nazwa? Oblat, oblaci? Owszem, to może brzmieć obco. Słowo „oblat" jest spolszczoną formą łacińskiego słowa „oblatus", co znaczy: ofiarowany, poświęcony, oddany. A więc nazwa zgromadzenia w pełnym brzmieniu: Oblaci Maryi Niepokalanej (polski skrót OMN lub łaciński OMI) ma swój piękny sens i przypomina jeden z istotnych rysów duchowości oblackiej — maryjność. Pobierz...
36. Człowiek z ognia, wichru i pragnień (O. Eugeniusz de Mazenod, założyciel Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, 1782-1861) W Roku Świętym w Niedzielę Misyjną 19 października 1975, wraz z matką Teresą Ledóchowską, ojcem Arnoldem Janssenem, założycielem Stowarzyszenia Słowa Bożego i Józefem Freinademetzem, kapłanem tegoż Stowarzyszenia, do albumu błogosławionych został wpisany Karol Józef Eugeniusz de Mazenod, Założyciel Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, biskup Marsylii. Przy tej okazji Papież Paweł VI pragnął w szczególny sposób uwypuklić zobowiązanie misyjne wszystkich chrześcijan. W swojej homilii przytoczył słynne dzisiaj i szeroko znane sformułowanie Soboru Watykańskiego II: „Kościół pielgrzymujący jest misyjny ze swej natury" (DM.2). Pobierz...
37. A l l e l u j a Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu Rozważając cierpienie Pana Jezusa i Jego śmierć na krzyżu, wśród szyderstwa i opuszczenia, jesteśmy skłonni lub kuszeni czy nawet przyzwyczajeni, aby swoim współczuciem towarzyszyć Zbawicielowi, a Boga Ojca uważać za obrażony, przebłagiwany majestat sędziego, który... Właśnie! Jak? - w obliczu krzyża - patrzymy na Ojca, „który jest w niebie"? Jan Paweł II zaleca poszerzać horyzonty naszej wiary i uczyć się patrzeć „zgodnie z perspektywą samego Chrystusa", perspektywą prawdy o Ojcu, widzianej oczyma i sercem Syna. Ta perspektywa jest ważna, aby po chrześcijańsku i zgodnie z Objawieniem przeżywać Wielki Post i Wielkanoc, i każdy okres roku liturgicznego. Pobierz...
38. Czy Litania się przestarzała? Miesiąc maj niezmiennie kojarzy się z nabożeństwami majowymi, a te z kolei - z pieśniami maryjnymi i Litanią. 0 ile pieśni śpiewamy chętnie i bez zastrzeżeń, to co do Litanii czasami mamy stosunek mniej klarow¬ny: monotonna, długa - przestarzała. Więc spróbujmy pomyśleć... Pobierz...
39. Jak wróbel i jaskółka Nie ma jeszcze u nas obłędu, jaki w lipcu ogarnia ludzi w krajach zachodnich, gdy z radia nieustannie płynie melodia „Waka¬cje, wakacje", a telewizja pokazuje rzeki pojazdów na drogach. Prawdą jest jednak, że nie wszyscy w tym czasie mogą myśleć o wakacjach, dla wielu one nie istnieją, a wszyscy potrzebują odpoczynku, który o tyle jest prawdziwy i pełny, gdy człowiek chce być w bliskości z Bogiem. Wtedy nawet w trudzie pracy i zajęć szarego dnia serce i ciało znajdują potrzebny odpoczynek. „Szczęśliwi, których moc jest w Tobie". Pobierz...
Następne artykuły...
powrót
|