Odpust
Szacuje się, że do Kodnia przybyło około 50 tysięcy pielgrzymów, ponad 30 Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej z Polski i zza granicy na czele z ordynariuszem Polskiej Prowincji - o. dr. Ryszardem Szmydkim OMI, duchowieństwo diecezjalne oraz siostry zakonne. Zgłosiło się ponad 20 zorganizowanych grup pielgrzymkowych , spośród których największa przybyła do Kodnia z Terespola - z parafii św. Trójcy - 650 osób, jak również piesi pielgrzymi z takich miejscowości jak: Tuczna, Piszczac, Rozwadówka, Międzyrzec Podlaski, Małaszewicze, Dołhobrody, Sławatycze, Łomazy czy piesza pielgrzymka dekanatu wisznickiego. Pielgrzymowano rowerami, autokarami, samochodami, kajakami oraz konno (Tuczna).
Dzień i noc pątnicy czekali w długiej kolejce, sięgającej aż kodeńskiego rynku, aby obejść ołtarz Matki Bożej na kolanach, uzyskać błogosławieństwo przy relikwiach św. Feliksa - papieża i męczennika. Wielu z nich odzyskiwało jedność z Jezusem w sakramencie pojednania - tutaj u stóp Matki Jedności. Pielgrzymi tłumnie uczestniczyli w nabożeństwach - drogi krzyżowej, procesji różańcowej, koronki do Miłosierdzia Bożego.
Odbyły się dwa koncerty: przed "oblacką pasterką" w sobotę zagrał zespół Wyższego Seminarium Duchownego z Lublina, a przed sumą odpustową śpiewał chór "Torculus" z Krężnicy Jarej. Mszę o północy uświetnił chór z parafii w Sławatyczach.
W niedzielne przedpołudnie na kalwarii zgromadzili się Przyjaciele Misji Oblackich podczas Eucharystii sprawowanej przez misjonarzy zagranicznych (Madagaskar, Kamerun, Szwecja). Główną sumę odpustową odprawił oraz Słowo Boże wygłosił JE Ks. Bp Edward Frankowski - biskup pomocniczy diecezji sandomierskiej. W kazaniu nawiązał do historii Cudownego Obrazu Matki Bożej Kodeńskiej, do znaczenia kultu maryjnego dla naszej tożsamości i historii oraz przestrzegał przed wpływem liberalizmu. Na zakończenie Eucharystii poświęcił zioła przyniesione przez pielgrzymów. W darze od opiekunów sanktuarium otrzymał wizerunek Matki Bożej Kodeńskiej, który wręczył przełożony klasztoru kodeńskiego - o. Leszek Walendzik OMI. Doceniono również wieloletni wkład ojca Stanisława Wodza w rozwój tego świętego miejsca - ojciec proboszcz został uhoronowany medalem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.












































